Czas na zmiany!
Coś w rodzaju spóźnionych postanowień noworocznych.
To może przez te urodziny.
Taak, jutro kończę 19 lat.
To dość przerażające.
Tym razem małymi kroczkami do przodu.
Najwyższy czas na zmiany.
W. zaprosił mnie na studniówkę!
Dobrze.
Zwłaszcza, że gdzieś całkiem blisko będzie siedział A.
Niech zobaczy co stracił.
Ajć.
Nie z takich powodów powinnaś chcieć tam iść.
No.
I ja się wcale nie stresuję tym.
Ani troszkę.
Głosuj (0)
Ludozerka 9/01/2012 23:04:06 [komentarzy 1] Komentuj
Gubię się już w tym wszystkim.
Zaczynam tracić granicę między dobrem a złem.
Czy ona tak na prawdę kiedykolwiek istniała?
Raz w górę, raz w dół.
A mimo to, życie nadal na paskudnie niskim i stałym poziomie.
Nie potrafię tego zmienić.
Znów wpadłam w fazę czekania.
Czekania na lepsze.
Głupia, dobrze wiesz, że lepsze samo do Ciebie nie przyjdzie.
Albo sama na nie zapracujesz, albo będziesz wiecznie czekać.
Twój wybór.
A może już nie...?
Głosuj (0)
Ludozerka 9/01/2012 07:36:04 [komentarzy 2] Komentuj
Każdego ranka toczę walkę.
Walkę z własnymi słabościami.
Zdaję sobie sprawę jak słabą mam wolę,
i muszę uciekać się do innych metod aby wygrywać.
Po prostu robię to z myślą udowodnienia czegoś.
Innym i przede wszystkim sobie.
Nie wiedzieć czemu rozkręcam się.
Ze wszystkim.
Obym nie zaczęła zwalniać.
Odzależniam się.
Od internetu.
Od spania.
Od papierosów.
Od niego.
Głosuj (0)
Ludozerka 25/10/2011 14:56:53 [komentarzy 0] Komentuj
Czuję, że jestem jeszcze zakochana resztkami tej bezsensownej miłości.
Jak długo mogę być?
Czy ponad 3 lata to niewystarczająco dużo?
Potrzebuję jeszcze tylko troszkę czasu,
aby się z tego wyleczyć.
I może drugiego 36,6.
Muszę na kogoś innego spożytkować moje uczucia,
bo inaczej nigdy się od tego nie uwolnię.
Jestem już chora od tego, że wiecznie jestem sama.
Wiecznie jest x i y, w i z, a i b, no i Ja.
Sama.
Nic dziwnego, że zaczynają plotkować.
Sama bym się zaczynała posądzać o lesbijstwo.
Chcę po prostu kochać.
Boże, czy ja aż tak wiele wymagam?
Głosuj (0)
Ludozerka 21/10/2011 08:31:16 [komentarzy 0] Komentuj
Wyszło słońce, a w raz z nim moja chęć do wszystkieggo.
Do czegokolwiek.
Może po prostu jestem stworzeniem na baterie słoneczne.
Nie ma słońca, nie ma mnie.
Przemyślałam to.
Może to problem jest we mnie.
W moim myśleniu.
W moim lenistwie.
I próbuję znaleźć na nie usprawiedliwienie jakąś chorobą.
Zawsze szukam tam gdzie nie trzeba.
Dość szukania winnych,
pora się wziąć za życie.
Ale badania mimo wszystko zrobię,
wolę wykluczyć najgorsze.
Głosuj (0)
Ludozerka 14/10/2011 09:45:23 [komentarzy 1] Komentuj
Dzień dobry.
Nazywam się ...
Mniejsza jak się nazywam.
I sypiam po 15 godzin dziennie.
Lub więcej.
Dzisiaj było 21.
Tak, to nie jest normalne.
Zaczyna mnie to martwić.
Nie jestem w stanie normalnie funkcjonować.
Skupić się na czymś bardziej wymagającym.
Totalnie zawalam szkołę,
gdyż się w niej nie pojawiam.
Mam już dość.
Nie wiem jak sobie z tym radzić.
Czy to początki depresji?
Głosuj (0)
Ludozerka 11/10/2011 18:09:01 [komentarzy 1] Komentuj
9 godzin.
540 minut.
32400 sekund.
Niezliczenie wiele chwil.
Wszystkie zmarnowane.
3 papierosy.
Krok bliżej do śmierci.
470 stron.
Wiele niezrozumienia.
1 życie.
Bez przygotowania.
Głosuj (0)
Ludozerka 10/10/2011 03:00:50 [komentarzy 0] Komentuj
Nie jestem jeszcze gotowa na powrót do rzeczywistości.
Do życia.
Czy kiedykolwiek byłam?
Czy kiedykolwiek będę?
Czy nadejdzie odpowiedni czas?
Nie wiem.
Jednak nie mam nieskończonej ilości czasu.
I chyba to najbardziej mnie przeraża.
Fakt, że nigdy nie byłabym gotowa.
Nigdy się odpowiednio do tego nie przygotuję.
Muszę po prostu skoczyć na głęboką wodę.
Z nadzieję, że się nie utopię.
Głosuj (0)
Ludozerka 9/10/2011 04:36:25 [komentarzy 0] Komentuj
Jest 6 rano, sobota.
A ja nie śpię.
Nie spałam całą noc.
I pomagając mamie przy rozjaśnianiu włosów wpadłam na "genialny" pomysł rozjaśnienia sobie odrostów.
A moje kombinowanie z włosami zazwyczaj kończy się źle.
Więc zapewne za jakieś 20 minut będę bliska płaczu.
Ale to co, zauważyłam, że uwielbiam świadomie popełniać błędy.
I do tego nie wyciągać z nich wniosku.
Bo zawsze sobie myślę "może tym razem się uda".
Nie udaje się.
Jestem naiwna.
Do tego zawaliłam cały poprzedni tydzień szkoły.
A teraz trzeba się ostro wziąć za naukę.
I ja nie żartuję.
Głosuj (0)
Ludozerka 8/10/2011 06:18:55 [komentarzy 0] Komentuj
Gdzie się podziała moja chęć do życia?
Do czegokolwiek?
Wpadłam w ciąg.
Całymi dniami nic nie robię,
nawet do szkoły nie chodzę.
"Jutro pójdę, pouczę się."
Wstaję bez totalnej energii,
bez jakiejkolwiek ochoty na cokolwiek.
Nie mam nawet chęci na rzeczy, które zwykle sprawiały mi przyjemność.
Co to jest?
I jak z tym do cholery walczyć?
Czy wystarczy przerwać ciąg?
Na dzień dzisiejszy cholernie boję się cywilizacji,
bez której tak ciężko mi żyć.
Głosuj (0)
Ludozerka 6/10/2011 16:06:28 [komentarzy 0] Komentuj
Strona
Strona główna | O mnie
Wejścia
14765Odwiedzam
Archiwum
2012
Styczeń
2011
Październik
2010
Październik
Sierpień
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
